Przypadkowe spotkanie z Izą
Był wieczór szedłem ulicą Nagle ujrzałem Izę moją miłość szkolną Podeszliśmy do siebie i jak napaleni swoją długą rozłąkom kochankowie nagle byliśmy już w swoich ramionach Zaczeliśmy się całować i przytulać przycisnołem Izę bardziej w ramiona Szepnołem jej ze chcę ja tu i teraz całować wąchać twoje dżinsy w kroczu Czuć jak się podniecasz i robią się wilgotne przesiąknięte twoim nektarem z cipki Wylizuje namoczone dzinsy twoimi sokami Wstaje pocieram dżinsami o twoje dżinsy Czujesz jak mój kutas robi się coraz twardszy masujemy się po dżinsach i ocieramy się o siebie jak byśmy się pieprzyli w ten sposób dochodzimy do wspaniałej extazy Ty tryskasz i zalewasz spodnie siusiami z podniecenia Ja spijam z dżinsów złote krople twego deszczu Widzisz po mnie ze zaraz będę miał zamiar trysnąć Wyjmujesz mojego kutasa rozporka ,obciągasz mi łapczywie połykając go po same klejnoty Już mam się spuścić kiedy ty wstajesz rozpinasz zamek w dzinsach I kierujesz cały wytrysk w twoim kroczu Twoje majteczki całe w spermie twoim z nektarem zmieszanym ze złotym deszczykiem sklejają się z dżinsami Klękasz z kutasa zlizałaś resztę spermy Tak zaspokojeni mokrzy i rozpaleni naszą oralną zabawą nic do siebie nie mówiąc rozstaliśmy sie i poszliśmy w swoją stronę :* To był cudowny wieczór widywaliśmy się coraz częściej I jesteśmy kochankami bez tabu i zobowiązań
Deleted
Deleted
6 years ago